Jesteśmy na granicy polsko-ukraińskiej

Kiedy blisko 24 godziny temu przygotowywaliśmy się do wyjazdu na granicę, nie byliśmy świadomi czego możemy się spodziewać. Wiedzieliśmy o dużej liczbie ludzi chcących przedostać się do pierwszego, bezpiecznego miejsca. Do państwa nieogarniętego wojną. Do Polski.
 
Im bliżej granicy, tym więcej widzieliśmy aktywności naszych służb – Pogotowia Ratunkowego, Straży Pożarnej, Policji oraz wojska. Widzieliśmy ogrom dobroci ludzkiej, w postaci niekończącej się wstęgi pojazdów, których kierowcy z różnych województw i państw, podobnie jak my, spieszyli na pomoc ludziom w potrzebie.
 
Do Medyki trafiliśmy w nocy, posługując się mapami kierowaliśmy ludzi do Punktu Recepcyjnego, wspólnymi siłami uwalnialiśmy pojazdy, które utknęły w błocie. Cały czas sprawdziliśmy fora, oferując swoją gotowość do transportu większej grupy ludzi.
 
W Przemyślu, grubo po północy, włączyliśmy się w pomoc wolontariuszom i koordynatorom. Tłumaczeniem na język polski, angielski, ukraiński oraz francuski, łączyliśmy ludzi szukających i oferujących transport. Nasz bus stanowił miejsce, gdzie każdy kto chciał, mógł się ogrzać.
 
Oferowaliśmy transport lokalny, przygotowywaliśmy kartki z informacjami oraz wyjaśnieniami dla osób, które miały problem w porozumiewaniu się po angielsku.
 
Byliśmy świadkami niesamowitej odwagi ukraińskich mężczyzn, którzy upewniwszy się, że ich bliscy dotarli do Polski, bez wahania wsiadali do pociągu, by bronić swojej ojczyzny. Na własne oczy widzieliśmy skalę ofiarności Polaków i wsparcia dla Ukrainy.
 
Dziękujemy wszystkim za wsparcie, za oferowaną pomoc – będzie bezcenna, gdy po zweryfikowaniu osób zgłaszających się do pomocy lokalowej, będzie możliwość przyjęcia pod dach konkretnych osób. Dlatego wciąż ważne jest wysyłanie deklaracji do @Gmina Trzebinia.
 
Wszystkie dary ofiarowane i dostarczone na miejsce, są oferowane osobom przekraczającym granicę, ale także przekazywane na drugą, ogarniętą wojną, stronę.
 
W pierwszej kolejności potrzebne są ciepłe rzeczy: koce, skarpety, kurtki, czapki, rękawiczki, a nawet buty. Dużo osób przekracza granicę pieszo, idąc godzinami w ciemnościach. Przydatne są latarki, powerbanki oraz produkty higieniczne. Jest tam wiele kobiet z małymi dziećmi.
 
Pociągi do naszej granicy kursują, ale czas przejazdu jest o wiele dłuższy. I ludzie spędzają godziny w wagonach oczekujących na przejazd. Na stacji oczekują ich członkowie rodzin, którzy przedostali się do Polski wcześniej.
Pomoc jest potrzebna i niewątpliwie jest realna. Wdzięczność ludzi, którym pomagamy jest czymś pięknym.
 
Choć w tym momencie wracamy już sami, nikomu nie odmówiliśmy wsparcia. Kierowaliśmy innych kierowców, do miejsc wskazanych przez Urząd Wojewódzki, dzieliliśmy się numerami telefonów, do organizacji oferujących pomoc. Będziemy w gotowości, by po skoordynowaniu działań przez Gminę oraz Małopolski Urząd Wojewódzki, nieść pomoc wszystkim, którzy jej potrzebują.
Zachęcamy Państwa do wspierania zbiórek, do zgłaszania swojej pomocy do Gminy, szczegółowo opisując jej zakres. To pozwoli usprawnić i przyspieszyć wspólne działania.
 
Całym sercem jesteśmy Solidarni z Ukrainą ❤🇺🇦